Wracam dziś do Warszawy. Jest mi bardzo smutno, ale nic na to nie poradzę. W domku jest tak fajnie...
Sesja przede mną. Nie jestem jakoś specjalnie zmotywowana. Mam zamiar nauczyć się ile mogę i zdać. Stresować też się jakoś nie stresuję. Nie te czasy.
To trochę ponura notka, ale taki dziś dzionek. Hmm, może coś wesołego. Idę zjeść kopytka!
Papa
Ja mam dzis jakiś przygnębiający dzień, w koncu w sumie tez wróciłam do szkoły, heh ;) nie lubie jak jestes smutna, sis :(
OdpowiedzUsuńjuż nie jestem i mam nadzieje ze Ty tez nie!!!
UsuńSorki, że nie skomentowałam wcześniej!!
OdpowiedzUsuńMusisz zdać wszystko na perfect, pamiętaj że muszę do przyjechać do Japonii jak będziesz tam na tej swojej wymianie, czy jak to się nazywa!
nie ma takiej opcji xDDDDDD poddałam się
Usuń