Z uwagi na to, że nie chce mi się odrabiać lekcji i szukam różnych innych zajęć, postanowiłam napisać notkę.
Przepraszam, że wywaliłam notki z linkami do video! Czasem tak robię! Przywróciłam im tylko roboczą wersję.
Jakoś ostatnio nie ma o czym pisać. Nie wiem czym mogłabym się pochwalić. Chyba niczym. Hmm, mam nowe spodnie? Są bardzo fajne.
Dobrze, że narysowałam to zielone, bo tak to by było widać, że brudne lustro, a tak to w ogóle nie widać.
W szkole nic nowego. Ostatnio wszyscy się oburzają, bo tylko jedna osoba z UW zdała monbusho. Na szczęście nie mogłam przystąpić, więc nie ma teraz przypału, że nie zdałam. Mogę mówić, że na pewno bym zdała hehe.
Dziś był ostatni odcinek Cesarzowej Ki. Skończyło się strasznie smutno. I co my teraz będziemy oglądać? Dobrze, że jest jeszcze na dobre i na złe.
Zna ktoś jakieś metody nauki? Żadna na mnie nie działa!!!

ja znam tylko taka metode, zeby jechac tam i probowac zyc... inne mnie zniechecaja...
OdpowiedzUsuńMetoda nauki... Nigdy żadnej nie używałam >D
OdpowiedzUsuńTak, spodnie masz cool!