Ojjjojjj, zaraz będzie, że mam jeden post na miesiąc.
Ostatnio mam sporo na głowie jak na mnie. No ale po kolei.
Na początku miesiąca byliśmy z rodzinką w Wiśle na skokach. Było ekstra. Zatrzymaliśmy się pierwszy raz w innym miejscu i dzięki temu odkryliśmy super tajemniczą część Wisły. Willa była cała w japońskim stylu, właściciele kochają Japonię i w ogolę, to taki "japoński ośrodek" w tamtych stronach. Poznałam nawet panią z ambasady, która też tam nocowała.
Tydzień później był konkurs krasomówczy. Koniec końców było fajnie i zajęłam trzecie miejsce, ale bardzo się stresowałam hehe. Przemawianie nie jest moją mocną stroną. A może już jest?!?!
Minął tydzień, a ja znów zajęta jak nie wiem. Aktualnie zajmuję się kompletowaniem papierów na uniwersytet. Trochę tego jest :<. W sobotę będę musiała iść zrobić zdjęcia!
Uff no tak.